souyu atsukai KOKORO ete yone"
( Polecam posłuchać : Hatsune Miku -World is mine )
Niezliczona ilość pikseli tworzy jej ciało, mózg i serce. Niezliczona ilość pikseli tworzy to co ma na sobie oraz to co ma w sobie. Jej charakter jest zmienny i pokazuje go tylko przez piosenki. Ale nie wszystko jest takie jakie się wydaje ...
- Rin ! Wyłaź z łazienki ! - krzyknęła Miku i walnęła pięścią w drzwi.
- Daj mi 10 min ! -odkrzyknęła jej Rin i z powrotem zabrała się za układanie włosów.
- Rin ja się śpieszę ! Mam "nagrywanie" za półtorej godziny !
- O Jezu, a co jak się spóźnisz ?!?
- No będzie problem ! -krzyknęła jeszcze raz i walnęła powtórnie w drzwi.
Po chwili drzwi się otworzyły i wyszła z nich dość niska dziewczynka o krótkich blond włosach przypominających dojrzała cytrynę i wyrazistych błękitnych oczach. Na sobie miała marynarską czarno-biało-żółtą koszulkę przewiązaną żółtą apaszką i czarne szorty z żółtym paskiem. W ręku trzymała żółty lakier do paznokci.
- Proszę bardzo KRÓLOWO. Łazienka jest wolna. - powiedziała Rin akcentując swoją wypowiedź i teatralnie wskazała środek łazienki.
- Oh, dziękuje. - uśmiechnęła się Miku poprawiła ręcznik i weszła do łazienki.
Rin pokręciła głową i poszła do salonu.
- Len o jakie nagrywanie chodziło Miku ? - wypaliła ni z tego, ni z owego.
- Nic nie wiesz ? - zapytał Kaito wyglądając z kuchni.
- A co mam wiedzieć ! -wykrzyknęła Rin i tupnęła nogą.
- Eh ... - Len wszedł do salonu - Miku idzie nagrywać piosenkę, yyy ... , ten, no, ..., aaa, Melody, chyba. - uśmiechnął się do Rin.
- Eh ... Ciągle coś nagrywa. Nigdy nie siedzi w domu. - Rin popatrzyła na Len a potem na Kaito. Spuściła głowę i ruszyła do pokoju.
- Jak ja mam to kurna akcentować ! - wrzasnęła do siebie i weszła pod prysznic - Seee, ... ehem ..., seee, kaaa i de, ichiban, Nieee ... - śpiewała pod prysznicem co chwile się poprawiając.
Po 25 minutach wyszła, owinęła się błękitnym ręcznikiem i podeszła do lustra.
" Długo zapuszczam włosy ? Czy ja w ogóle je kiedyś zapuszczałam ? One mi nigdy nie rosły ! No trudno. Mogłabym ściąć ale nie ma potrzeby. " - pomyślała Miku i wyjęła (oczywiście) błękitną szczotkę - " Dlaczego akurat błękitny ? " -zastanowiła się, podniosła wzrok w lustro i puknęła się otwartą dłonią w mokre czoło - " Przecież mam błękitne włosy ! " -skarciła się w myślach i zaczęła powolne rozczesywanie.
- LEEEEN ! - po domu rozległ się wrzask dobiegający z pokoju "bliźniaków".
Drzwi otworzyły się z hukiem, a w nich stał zdyszany Len. Jego "cytrynowa" grzywka była rozwiana na wszystkie strony, a czarne szorty miały na kolanie wielką dziurę.
- Co znowu zrobiłem !?! - wrzasnął rozmasowując obtarte kolano.
Rin podetknęła mu pod twarz zzieleniałe skarpetki. Len zatkał nos i cofnął się o kilka kroków. Rin podeszła do niego i rzuciła mu skarpetkami w twarz.
- Takie rzeczy to powinny iść do PRANIA ! - wrzasnęła na niego po czym zatkała nos i gestem rozkazała zanieść je do pralni. Len wziął do ręki skarpetki i poszedł w stronę pralni mrucząc pod nosem " Kobiety " i wzdychając.
Rozdział krótki. Taki prolog :D Następne będą dłuższe i ciekawsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz